
Jakub Wędrowycz to jedna z najbarwniejszych postaci fantasy. Na pierwszy rzut oka zwykły pijak i bimbrownik jakich wielu. Mieszka w jednej z wsi jakich w Polsce wiele i właściwie nic specjalnego nie robi oprócz produkcji wysokiej klasy bimbru. Czy jednak na pewno nic nie ma w nim szczególnego? Otóż Jakub to nie tylko pijak i społeczny pasożyt to także słynny egzorcysta posiadający wielką moc. Książka „Wieszać Każdy Może” ukazuje barwne życie Jakuba jego przyjaciela i prawnuka.
Książka jest zbiorem ośmiu opowiadań: „Rekruci”, „Fabryka”, „Kac”, „Wykład”, „Skansen”, Ciocia Agnieszka”, Kontyngent” i wreszcie „Pola Trzciny”. Dodatkowo na końcu znajduje się opowiadanie „Wieśmin”, ale o nim później. Większość opowiadań jest stosunkowo krótka i kończy się po paru stronach. Główną atrakcją jest opowiadanie „Pola Trzciny” zajmujące 90% objętości książki. Opowiadania prezentują różny poziom zarówno dowcipu jak i fabuły. Pomijając „Pola Trzciny” które opiszę oddzielnie najbardziej podobały mi się opowiadania „Rekruci” gdzie poznajemy przygody Jakuba w czasie II wojny światowej, „Skansen” opowiadanie z najbardziej zaskakującym zakończeniem i „Kontyngent” będący dowcipnym komentarzem na temat życia we wsi w realiach Unii Europejskiej. Reszta opowiadań prezentuje średni poziom, a opowiadanie „Wykład” nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia i uważam je za najgorsze z całego tomu.
Teraz pora na danie główne czyli najdłuższe opowiadanie „Pola Trzciny”. „Pola Trzciny” to niezwykle ciekawe wymieszanie postaci historycznych, przygód Jakuba, wizji zaświatów i wielu innych czynników. Opowiadanie zaskakuje już od początkowych stron. Lenin trafia do egipskich zaświatów (z powodu mumifikacji jego ciała
) i próbuje razem z Dzierżyńskim przeprowadzić na miejscu komunistyczną rewolucję. Brzmi dziwnie? Może, ale przy tym jest niezwykle zabawne i interesujące. Jednak szczęśliwe życie po życiu w brew pozorom nie trwa wiecznie. Wszystko przez wnuka przyjaciela Jakuba Semena, który jest archeologiem i jest bliski odkrycia grobu najbogatszego z faraonów, a jeśli coś zniknie z grobowca zniknie też w zaświatach. Na dodatek Jakub, Semen i prawnuk Jakuba Piotruś wyruszają do Egiptu zdjąć klątwę z grobowca w przeciwnym razie wnukowi Semena grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Lenin i Dzierżyński nie mają wyboru, po zmartwychwstaniu udają się z misją zabicia egzorcysty. Tak przedstawia się zarys zwariowanego opowiadania. Na szczęście Pilipiuk pomimo, że umieścił tyle różnorodnych wątków w jedno opowiadanie, wszystko do siebie idealnie pasuje nawet tak nieprawdopodobne zestawienie Lenina z bogiem Setem. Całość jest nie dość, że śmieszna i interesująca to jeszcze ma ciekawe i zaskakujące zakończenie. Jedyne czego mógłby się przyczepić to wątek wampirów na Węgrzech. Miałem wrażenie, że jest dodany po to tylko, że zapełnić trochę więcej stron.
Na koniec pozostaje opowiadanie Michała Smyka „Wieśmin”. Co robi opowiadanie innego autora w zbiorze Pilipiuka? Jest to efekt konkursu na opowiadanie fantastyczne, którego akcja miała dziać się na wsi. W nagrodę opowiadanie zostało wydrukowane w książce z opowiadaniami o Jakubie Wędrowyczu. „Wieśmin” prezentuje dobry poziom, chociaż to co parodiuje autor jest aż nazbyt oczywiste co zaliczę na minus. Opowiadanie nie jest złe, ale jest to raczej ciekawostka, zwłaszcza, że obok znajduje się silna konkurencja w postaci pozostałych opowiadań.
Książkę „Wieszać Każdy Może” polecam każdemu kto lubi fantastykę i przy okazji lubi się trochę pośmiać. Opowiadania Pilipiuka to doskonała rozrywka i myślę, że większość czytelników będzie zadowolona.
Ocena: 7/10
